Marcin Wicha: Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Rzeczy, których nie wyrzuciłem jest to książka, którą można przeczytać na dwa sposoby. Można przeczytać ją szybko, ciesząc się perlistymi anegdotami z życia warszawskiej inteligencji drugiej połowy dwudziestego wieku. Trafnymi puentami, celnymi komentarzami czy ciętymi ripostami. Można czytać o różnicach między wiecznym piórem i długopisem. Podziwiać jak projektant graficzny w kilkuset słowach opisuje historię tego, jak wydawano w Polsce książki po II wojnie światowej.

Ale to tylko w pewnym sensie jest śmieszne. Bo jeśli przeczyta się tę książkę powoli, można zobaczyć, że autor tylko raz nazywa swoje uczucia, wszędzie indziej posiłkując się anegdotą. My mieliśmy niewielu krewnych, ale dużo anegdot. Czasem anegdotę tworzy halucynacja, halucynacja jest efektem ubocznym nienazywania.

Jest to opowieść o zawiedzionych nadziejach pierwszego powojennego pokolenia. Zawiedzionych nadziejach modernizmu. O zmaganiu z bylejakością i walce o autentyzm. O tym, jak język pomaga w zmaganiach. Jest to opowieść o byciu Żydem, Żydówką, w Polsce, po zagładzie. O niedopasowaniu i rozczarowaniu. O oszustwach systemów – zarówno tego przed ’89, jak i tego po. O dziedziczeniu – tym niematerialnym. I o wybaczaniu. Bez niego nie byłoby możliwe przezwyciężenie tego, co jest w tej książce najważniejsze. Tego, co jest przemilczane, zmyślnie zamienione na śmieszną historyjkę. To, czego nie można ująć słowami. To, co ze względu na swoją istotę wymyka się opisowi.

Kiedyś sądziłem, że ludzi pamiętamy, dopóki możemy ich opisać. Teraz myślę, że jest odwrotnie: są z nami, dopóki nie umiemy tego zrobić.

 

Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem. Karakter, 2017.

By |2017-05-17T23:07:26+00:00Maj 17th, 2017|Refleksje|Możliwość komentowania Marcin Wicha: Rzeczy, których nie wyrzuciłem została wyłączona

About the Author:

Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Mieszkam w Warszawie. Ukończyłem szkolenie w Analizie Egzystencjalnej, obecnie szkolę się w podejściu ericksonowskim. Uważam, że postęp nie jest ani liniowy ani ilościowy.