Dystansowanie społeczne czy kwarantanna związana z zagrożeniem epidemią Covid-19 nie muszą oznaczać rezygnacji z korzystania z pomocy psychologicznej czy psychoterapii. Od połowy marca zacząłem pracę w trybie on-line i w ten sposób wspieram moich dotychczasowych i nowych pacjentów zarówno przez psychoterapię, jak i poradnictwo psychologiczne czy psychoedukację.

Mieliśmy różne plany na tę wiosnę, wiele z nich pokrzyżowała pandemia wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę Covid-19. Wiele osób musi pozostać w domach, uczestnicząc we wspólnych staraniach o zatrzymanie rozwoju epidemii. Na wiele osób spadły dodatkowe obowiązki związane z opieką nad dziećmi, rodzicami i bliskimi. Niektórzy mają więcej pracy lub stykają się z nieznanymi dotąd wyzwaniami.

Wszyscy doświadczamy więcej lęku – zarówno własnego, jak i tego, który przeżywają inni ludzie. Obecna sytuacja zmusza nas do radzenia sobie z nowymi zadaniami. Stres z tym związany może ujawniać lub powiększać dotychczasowe trudności. Zauważamy też nowe zagwozdki, które wynikają z bieżącej sytuacji. Pomoc psychologiczna może być w tej sytuacji przydatna.

W obecnej sytuacji klasyczna forma osobistych spotkań w gabinecie niesie za sobą różne ryzyka. Po pierwsze, w drodze do i z gabinetu jesteśmy narażeni na kontakt z osobami zarażonymi. Po drugie, ryzykujemy, że bezpieczny gabinet psychoterapeutyczny stanie się ogniskiem rozsiewania epidemii.

Dlatego, aby chronić zdrowie pacjentów, bliskich i własne, podążając za zaleceniami Sekcji Naukowej Psychoterapii PTPsychiatrycznego od połowy marca rozpocząłem pracę on-line.

Nie jest to optymalna moim zdaniem forma kontaktu psychologicznego, jednak poważne sytuacje wymagają radykalnych środków, a rydz jest lepszy niż nic.

Kontakt on-line stawia przed nami inne wyzwania niż kontakt bezpośredni: doświadczenie pokazuje, że z większości z nich łatwo można zaradzić, a wady tej formy kontaktu są także jej zaletami. Umawiając się na pracę on-line, przesyłam pakiet informacji, który pomaga lepiej przygotować się do tej formy pracy i bardziej z niej korzystać. Przekazuję wskazówki do tego, jak przygotować przestrzeń, w której odbędzie się sesja czy co zrobić, żeby lepiej przenieść się z przestrzeni domowej do przestrzeni psychoterapeutycznej i potem wrócić do codziennego życia.

Najchętniej korzystam z komunikatora Zoom, choć wiele osób decyduje się na Skype czy Whereby – usług, które są bardziej oswojone w użyciu lub prostsze w obsłudze. Płatność odbywa się przelewem, rozważam też uruchomienie płatności blik.

Pracuję w poniedziałki, wtorki i czwartki. Zachęcam do kontaktu osoby, które chcą poprawić jakość swojego życia i przeżywania. Cztery godziny w tygodniu przeznaczyłem na społeczną pracę na rzecz pracowników służby zdrowia – współpracuję w tym obszarze z Okręgową Izbą Lekarską w Warszawie. Jeśli trudności, których Państwo doświadczacie związane są z obecną sytuacją epidemiologiczną, jestem otwarty na negocjacje i rabaty.

Andrzej Wichrowski
tel. +48 500 490 180