Trójkonferencja 2016 – relacja

Zwyczajowo w drugiej połowie października odbyła się Konferencja trzech sekcji, pieszczotliwie nazywana Trójkonferencją. Te trzy sekcje to Sekcja Naukowa Psychoterapii i Sekcja Naukowa Terapii Rodzin Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Sekcja Naukowa Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W tej edycji konferencja odbyła się w Warszawie, a odbywała w Audimax’ie UW i w siedzibie NOT przy ulicy Czackiego.

Poniżej znajdują się moje notatki, spostrzeżenia i refleksje. Zachęcam do lektury i kontaktu, a także do spotkania na kolejnej edycji Trójkonferencji, w 2017 roku w Krakowie.

Otwarcia konferencji mają swoją specyfikę, Małgorzata Toeplitz-Winiewska w czasie wstępnego przemówienia wezwała do zabierania głosu w kontekście prawnych uwarunkowań wykonywania zawodu. Wspomniano zmarłych Andrzeja Wiśniewskiego i Hannę Jaklewicz oraz wręczono odznaczenia zasłużonych dla Polskiego Towarzystwa Psychologicznego Annie Bersz i Zofii Milskiej-Wrzesińskiej.

Sesje plenarne

Piątek

Pierwszego dnia pierwszy wykład wygłosił prof. dr hab. Andrzej Leder: Agresja, historia, demokracja. Demokratyczna zmiana, a ujawnienie destrukcyjnych pragnień. Opowiadał o tym, że hierarchiczne, autorytarnie rządzone społeczeństwa oparte są na przemocy i dla obu stron (rządzących i rządzonych). Mówił o przemocy jako formie komunikacji. U rządzonych stłumiona agresja na rządzących budzi poczucie wrogości i zagrożenia. W takiej relacji kultywowane są uczucia odwetowe, a rządzeni uczą się czerpania radości raczej z cudzych porażek niż własnych sukcesów. Kiedy w takim społeczeństwie następują procesy demokratyzacji, która zezwala na doświadczanie różnych emocji to te stłumione tendencje agresywne nie znikają, ale stają się dla wielu rdzeniem tożsamości, a nieufność wobec władzy trwa. Następuje spirala wykluczenia: wojownicze mniejszości z jednej strony są wykluczane ze społeczeństwa, ale też swoimi działaniami to wykluczenie powodują, kultywują i się nim szczycą. Tak ujawnia się patowość demokracji: skoro pozwalamy na wolność, to także na tendencje antydemokratyczne. Leder wspomniał, że były osoby, takie jak Piłsudski, deGaulle czy Wałęsa, którzy potrafili stłumione energie spożytkować, ale w długiej perspektywie jest to proces skazany na porażkę. Wspomniał też o demokratycznym optymizmie, że sprawy same się rozwiążą – optymizm ten, szczególnie wyraźnie widoczny w euforii pierwszych lat zmian demokratycznych wiąże się z ideologią postępu, ma charakter optymizmu modernistycznego.

W dyskusji zapytano o rolę edukacji, jednak Leder zwrócił uwagę, że zamknięte grupy nieufnie odnoszą się do państwowej edukacji, jakby mówiąc: nie będziemy brać udziały w waszej wiedzy.

 

Prof. dr hab. Bogusław Pawłowski w wystąpieniu Biologiczne aspekty rywalizacji o status opowiadał o agresji z punktu widzenia biologii i socjobiologii. Odwołał się do definicji Cummins, która opisała status jako pierwszeństwo w dostępie do zasobów w sytuacji rywalizacji. Status może być oparty o dominację (groźba, siła) albo o prestiż (uznanie przez innych). Walka o status ma ewolucyjne konsekwencje i skutkuje skalą sukcesu reprodukcyjnego. Przywoływał ciekawe wyniki badań dotyczących stężenia serotoniny (w społeczeństwach kolektywistycznych ludzie mają wyższe niż w indywidualistycznych stężenie serotoniny w mózgu, serotonina w uproszczeniu odpowiada za dobre samopoczucie i trawienie) a także testosteronu (hormon wiązany z agresją i dominacją), kortyzolu (hormon wydzielany w sytuacjach stresowych) i interakcji między nimi. Jak pamiętam, testosteron koreluje z dominacją społeczną w sytuacji destabilizacji. Średnie stężenie kortyzolu ujemnie koreluje ze statusem społecznym. Osoby o niższym statusie mają większe dobowe wahania poziomu kortyzolu a osoby o wyższym mają ten poziom bardziej stabilny. Co jest ważne to u osób o niskim statusie społecznym w sytuacji stresowej wyrzut kortyzolu jest dłuższy, a więc oni dłużej przeżywają stres fizjologiczny. Kortyzol wreszcie poprawia pamięć hierarchii – w ten sposób kary fizyczne skutecznie uczą gdzie jest czyje miejsce. Od interakcji poziomów kortyzolu i testosteronu zależą zachowania dominacyjne, ale też chęć odegrania się (hazard). To były wyniki badań na poziomie biologicznym. Pawłowski opowiadał też o etologii. Pozycja w stadzie wiąże się zarówno z prawami, jak i obowiązkami i ograniczeniami. To coś więcej niż tylko o kolejność dziobania. U małp osobniki, które są wyżej w stadzie więcej czasu niż pozostałe spędzają na obserwowaniu otoczenia, ostrzeganiu i ochronie przed niebezpieczeństwem. Tak więc nie tylko korzystają z dobrodziejstw bycia wysoko w hierarchii, ale też odpłacają to swoim pobratymcom. Wątki te rozwinięte są ponoć w książce-wywiadzie z Pawłowskim pt. Nagi umysł. Dlaczego jesteśmy jacy jesteśmy. Natura ludzka bez złudzeń.

 

Konferencja rządzi się swoimi prawami, więc niestety byłem nieobecny na wykładzie prof. Mirosława Kofty, podobnie zresztą na wykładzie prof. Skarżyńskiej.

 

Po obiedzie prof. dr hab. Maria Beisert w wystąpieniu Agresja w seksualności człowieka – norma vs patologia mówiła tak analitycznie, jak tylko można. Rozróżniała agresję jako akt, którego celem jest wyrządzenie krzywdy innej istocie, która to istota jest zmotywowana do jej uniknięcia. Agresja może być wroga lub instrumentalna, jak u chirurga, który rozcina tkankę. Może być naruszająca lub nienaruszająca norm prawnych. Wreszcie może być uprawniona lub nieuprawniona – ale tego rozróżnienia nie do końca zrozumiałem. Przemoc przedstawiona była jako podtyp agresji obejmujący jej skrajne formy, zaś przymus jako działanie podjęte z intencją szkody lub wymuszenia posłuszeństwa. Jednak według Kernberga agresja nie musi być przemocą – tak się dzieje w seksualności. W seksualności bowiem obok agresji jest też czułość a dojrzała seksualność harmonizuje oba te elementy. W wystąpieniu była mowa o linii rozwoju seksualności, która jest ciągła u mężczyzn i nieciągła u kobiet (cykl miesięczny, ciąża i połóg, menopauza). Akt seksualny jest zlaniem i rozstaniem (męską senność po stosunku tłumaczy się jako depresję postkoitalną). W koncepcji tej, kiedy w łóżku spotykają się dwie osoby, to spotykają się faktycznie cztery obiekty: ja, partner, wyobrażony partner idealny i rywal (partner idealny partnera). Ja, partner i rywal to jest triangulacja bezpośrednia a ja, partner i partner idealny to triangulacja odwrócona – a więc zachodzą inne wiązania i inne mechanizmy obronne. Beisert mówiła o barierach doświadczania seksualności jakimi są: związki z dziećmi; z innymi parami; z grupą oraz śmierć. Nie chodzi tutaj o parafilie, ale o to, że kiedy para ma dziecko to to odbija się na ich seksualności. Podobnie normy grupowe i społeczne ograniczają ludzką seksualność.

 

Ostatnie wystąpienie pierwszego dnia było najgłośniejszymi najszerzej komentowanym w czasie Trójkonferencji. Był to odczyt tekstu autorstwa prof. dr hab. Bogdana de Barbaro, lek. med. Jakuba Bobrzyńskiego i mgr Katarzyny Gdowskiej Psychoterapeuta jako obywatel. Czytał deBarbaro, pozostałych niestety nie było na konferencji. Autorzy na wstępie zadeklarowali, że zbyt wczesne stawianie odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, które postawią to ślepa uliczka. Później analizowano kwestie polityczne: obecnie decyzje przy urnie są raczej decyzjami emocjonalnymi, a polityka jawi się jako gra. Gra daje wrażenie, że emocje nie grają w niej roli, jednak faktycznie jest inaczej. Sukces odnoszą ci politycy, którzy skuteczniej zasugerują, że spełnią emocjonalne potrzeby wyborców. Analitycznie do sprawy podchodząc, głos w wyborach (np. prezydenckich) jawi się jako nominacja na ojca, co jest niezwykle ważne, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że lękowość jest predyktorem wyboru partii szowinistycznych.

Z tymi refleksjami zderzono słowa Karla Jaspersa „racje światopoglądowe określają cel psychoterapii i stanu tego nie można zmienić”. Na przykładzie dyskusji o uchodźcach (i terrorystach rzekomo skrywających się pomiędzy nimi) autorzy postawili pytanie kiedy ostrzeżenie jest przestrogą a kiedy pobudzaniem lęku. Jak wobec tego odpowiadać na liczne pytania ze strony dziennikarzy o komentarz sytuacji społecznej i politycznej. Jak reagować na pacjentów, którzy na pierwszej sesji deklarują się jako wrogowie „lewactwa” i pytają terapeutę o ustosunkowanie się wobec „lewactwa” właśnie. Zadeklarować czy omówić? Jak bardzo to ujawniać, w jakiej kolejności? Czy ksenofobia to pogląd polityczny czy wyraz zaburzenia? Czy przekonanie, że do katastrofy w Smoleńsku doszło w wyniku zamachu (jak twierdził wówczas co czwarty badany przez CBOS) to wyraz paranoi? Czy nacjonalizm to sublimacja gniewu czy przenikliwy patriotyzm?

Autorzy przywołali przykład Barry’ego Goldwatera, kontrowersyjnego republikańskiego kandydata na prezydenta USA w 1964 roku. Jedna z gazet rozesłała wówczas ankietę do ponad 12 tysięcy psychiatrów w USA z pytaniem czy jest on dostatecznie zdrowy żeby zostać prezydentem. Odpowiedziało niemal 2500 lekarzy, z czego ponad tysiąc odpowiedziało, że nie. Żaden z nich nie diagnozował osobiście kandydata. W efekcie APA wprowadziło zakaz opiniowania bez przeprowadzenia diagnozy. Przywołano też niedawną sprawę Łukasza Święcickiego, który w niedawnym wywiadzie prasowym zaopiniował polityków bez ich diagnozy (a co za tym idzie także zgody na upublicznienie). Autorzy stwierdzili, że należy opisywać politykę językiem terapii, ale nie opisywać polityków w ten sposób.

Sobota

W sobotę pierwszy wykład plenarny zatytuowany Gniew, drapieżnictwo i dominacja społeczna – oblicza agresji w ujęciu neuropsychoanalizy wygłosił dr n. med. Cezary Żechowski. Opowiadał on o systemach emocjonalnych, które mają neuronalne podłoże. Wymienił ich siedem: seeking, rage, fear, lust, care, panic/grief, play. W środowisku toczy się dyskusja, bo obecnie do systemu rage należy też social domination, ale postuluje się wyłączenie go i uznanie social domination jako ósmego takiego systemu. Nazwy systemów przetłumaczone były jako poszukiwanie, wściekłość, lęk, pożądanie, czułość, smutek, zabawa i dominacja społeczna.
Obecnie uznaje się, że wściekłość (rage) ma trzy składniki. Wściekłość „właściwą”, drapieżnictwo i dominację społeczną. Wściekłość jest nieprzyjemną emocją, która występuje, gdy zablokowane jest poszukiwanie (seeking), gdy ograniczona jest aktywność fizyczna, gdy pobudzana jest powierzchnia ciała (dotyk). Tak więc wściekłość pojawia się, kiedy osoba doświadcza maltretowania, głodu, utraty miłości, wojny, jest świadkiem znęcania, doświadcza kar, niedostatku ekonomicznego lub braku miłości. Wściekłość jest to uczucie unikane, chyba, że wiąże się z gratyfikacją. [jakież to jest ważne z punktu widzenia społeczeństwa! – AW].

Drapieżność z kolei jest przyjemna, grupowa, wiąże się z osaczaniem, gryzieniem, gwałtem i napaścią. Jest więc powiązana z poszukiwaniem (seeking). O ile wściekłość odnosi się do żywych, to agresja drapieżnicza może być kierowana zarówno do żywych jak i do martwych.

Z kolei dominacja społeczna odnosi się do statusu, kontroli terytorium czy zasobów i jest widoczna w sporcie.

Każdy człowiek ma jakiś „hardware” w mózgu i w związku z tym w jakimś stopniu mamy każdy system i jedne z nich są bardziej dominujące a inne mniej. Natomiast to, który system jest dominujący może się bardzo szybko przestawić. Można powiększyć dominację systemu, np. więcej poszukiwania, czułości, zabawy a mniej wściekłości, lęku i smutku.  To przestawienie dotyczy codziennych zachowań, wartości, ubioru, manieryzmów [na tym też polega psychoterapia – AW]. To przestawienie następuje w skutek zakochania, żałoby, pierwotnego matczynego zaangażowania, podróży, czy udziału w konflikcie zbrojnym. A warto na to zwracać uwagę, bo wzburzenie emocjonalne wyłącza mentalizację.

 

prof. dr. hab Irena Namysłowska w tytule swojego wykładu zadała pytanie: Czy przekaz transgeneracyjny może dotyczyć agresji? Było to poruszające wystąpienie nestorki polskiej psychoterapii. Rozpoczęła je od osobistego wyznania. Powiedziała, że uwielbia patrzeć na zachody słońca. Możnaby powiedzieć, że jest nimi zafascynowana. Zastanawiała się, czy ma z tym jakiś związek fakt, że w wieku czterech lat, jesienią uchodziła z Matką z płonącej Warszawy. Merytorycznie był to po prostu wykład o przekazie transgeneracyjnym, w którym zwrócono uwagę na rozwijającą się gałąź wiedzy zwaną epigenetyką. Epigenetyka bada, jak to geny ujawniają się lub nie w zależności od otoczneia. Namysłowska dwukrotnie wspominała tekst Holasa i Lis-Turlejskiej A w głowach wojna trwa – Trauma II wojny światowej i jej wpływ na nas dzisiaj.

 

Niestety niewiele zanotowałem na wykładzie dr Sławomira Murawca, Leki przeciwdepresyjne jako „modulatory agresji”. Wyniosłem z niego jednak ważne zdanie: depresja to też drażliwość. Wydaje mi się to istotne dla zrozumienia zarówno osób depresyjnych, jak i zrozumienia złości i agresji w ogóle.

 

Temat wykładu dr. hab. Macieja Pileckiego brzmiał Złożona natura zaburzeń zachowania okresu rozwojowego, ale dla mnie była to opowieść o tym, jak nadajemy znaczenia obserwowanym przez nas zjawiskom. Podawał przykład zdjęcia ze strony Trójkonferencji (widok z góry, za samotnym kajakarzem płynie rekin) i narracji na temat rekinów jako niebezpiecznych drapieżników polujących na ludzi. Z drugiej strony przytoczył informacje o tym ilu ludzi ginie zaatakowanych przez rekiny i ile rekinów ginie okrutnie zabijanych przez ludzi. W tym świetle rekin ze zdjęcia, wciąż przy założeniu agresywnych jego skłonności stał się raczej mścicielem niż drapieżnikiem. Pilecki mówił o pewnej nieuczciwości sytuacji, w której oczekujemy od pacjentów (szczególnie osób przymusowo skierowanych na terapię) ujawniania treści w gabinecie i jednoczesnego powstrzymywania się od ujawniania tych treści poza gabinetem. Mówił o emocjach targających terapeutą ku odrzucaniu pacjenta (niech idzie do więzienia), uniewinnianiu go (chory, doświadczony przez życie) czy emocjonalnemu wycofaniu (do rodziny: jesteście siebie warci). Polecał też książkę Złota Gałąź Jamesa Georga Frazera.

 

Ostatni wykład w sobotę Zarządzanie gniewem w biznesie – od wyniszczającej walki do konstruktywnej konfrontacji, bez korporacyjnych mistyfikacji wygłosił Jacek Santorski. Opowiadał najpierw o swoich wyborach życiowych, które doprowadziły go do założenia z Grażyną Kluczyk spółki zajmującej się szkoleniem top-menagerów. Opowiadał o książce Reinventing Organisations, i o pięciu typach organizacji, które znacząco różnią się sposobem używania przemocy. Każdy z pięciu typów organizacji miał swój kolor. Od (1) gangów, przez (2) armię, szkoły i szpitale, przez (3) korporacje starego typu, (4) korporacje nowego typu jak google czy apple ku (5) organizacjom turkusowym, gdzie nie ma żadnego przymusu bo ludzie robią co chcą, samorzutnie i dobrze. Wspominał o tym, że organizacje mogą być narcystyczne, histrioniczne czy paranoiczne. Polecał TED-talk Margaret Heffernan.  Pokazał też filmik, o którym wcześniej opowiadał Pilecki, na którym makaki buntują się, gdy są niesprawiedliwie traktowane.

 

Niedziela

Wykład wygłoszony przez mgr Annę Król-Kuczkowską Wstyd, mentalizacja i agresja dotyczył mentalizacji i opisywał koncepcję June P. Tangney, która rozróżnia emocje wstydu i winy. Wstyd jako coś bardziej bolesnego, doświadczenie kurczenia, niknięcia, obnażania, niekompetencji, małości, która zachęca do ukrycia się, zniknięcia i odwetowego ataku. Z drugiej strony wina, która jest mniej bolesna, charakteryzuje się doświadczeniem napięcia, żalu, chęcią cofnięcia czasu. Wina pobudza pragnienie ujawnienia, przeproszenia, zadośćuczynienia. Okazuje się, że osoby podatne na wstyd mają wysypki poziom agresji i są bardziej impulsywne, a osoby które są bardziej podatne na winę dobrze kontrolują swoją agresję i mają wysoki poziom empatii. Terapia mentalizacji uczy ludzi kierować uwagę i uświadamiać sobie fizyczne aspekty emocji, dzięki czemu zyskuje się nad nimi mentalną kontrolę.

 

Potem lek. med. Joanna Duchniewicz w wykładzie Złość, wściekłość, agresja w ujęciu terapii ISTDP bardzo analitycznie, mówiła o krótkoterminowej intensywnej psychoterapii psychodynamicznej. Krótkoterminowa i intensywna psychoterapia psychodynamiczna jako źródła teoretyczne ma psychoanalizę, koncepcję przywiązania Bowlby’ego i odkrycia neuronauki i jest zweryfikowana empirycznie. Istotnym pojęciem tego podejścia jest trójką konfliktu (impuls, lęk i obrona – doświadczenie wydarzeń wyraża się emocją, która może być zagrażająca i budzić lęk, w radzeniu z czym pomagają obrony) i ISTDP opisuje w ten sposób problem i mówi, jak sobie z nim radzić. Konceptualizacja człowieka w ISTDP  jest taka, jak w koncepcjach psychodynamicznych, cele terapii to wzmacnianie zdolności adaptacyjnych, separacja ego i superego, uświadomienie tych trójkątów, oddzielenie zdrowej i niezdrowej części pacjenta, utworzenie przymierza ze zdrową częścią, separacja ego i superego, wzmacnianie empatii, rozwój ego, wzrost świadomości bodźców, uczuć i doznań fizjologicznych, nazywanie słowami.

 

Ostatni wykład, dr n. med Agnieszki Klimowicz Agresja a narodziny dziecka – planowanie interwencji w oparciu o Dynamic Maturational Model of Attachment, opowiadał o doświadczeniach autorki wyniesionych z pracy w Wielkiej Brytanii, gdzie stosowała Dynamic Maturational Model of Attachment, model stylów przywiązania i charakterystyk osób je stosujących. Mówiła też o trudnej sytuacji opieki psychiatrycznej w UK.

 

Sympozja i warsztaty

Podejście strategiczne wobec problemu agresji w systemie – organizowane przez PIE. Mam nadzieję, napisać coś więcej o tym sympozjum w nieokreślonej przyszłości.

Jak dbać o dialog terapeutyczny by pacjent nie przeżywał go jako ataku na siebie? Warsztat prowadziła go Ewa Chalimoniuk i polecał na ćwiczeniu łagodnych, nieoceniających komunikatów do pacjentów. Prowadzony był w oparciu o książkę Komunikacja terapeutyczna Paula L. Wachtela.

Agresja a seksualność.

Agnieszka Iwaszkiewicz, Homofobia uwewnętrzniona jako fenomen autoagresji u osób LGB. Uwewnętrznioną (czy, jak mówiła prowadząca, wewnętrzną) zdefiniowano jako autoagresyjne osób homoseksualnych, które nie zaprzeczają swojej orientacji i jest to orientacja egosyntoniczna. Opowiadała jak agresywne etykietowanie, negatywna ocena moralna, negatywne nastawienie, powielanie stereotypów prowadzą do upokarzania się, karania się za zachowania homoseksualne, ale także do zachowań niebezpiecznych (używki etc.). Jako autoagresywne uznano także odtwarzanie w związku homoseksualnym ról ze związku heteroseksualnego. Po wystąpieniu dyskutowano na ile można mówić o egosyntoniczności represjonowanej orientacji seksualnej, jednak rozważania takie mają charakter akademicki.

Aleksandra Krasowska w wystąpieniu Skazani na przemoc? Czynniki związane z podejmowaniem agresywnych zachowań prezentowała wyniki badań nad więźniami skazanymi za przestępstwa seksualne.

Z kolei Marta Dora i Izabela Jąderek na samym początku wystąpienia Zachowania autoagresywne wśród osób nieheteroseksualnych, a problematyka stresu mniejszościowego przeprosiły, że będą mówiły o czymś innym niż w abstrakcie, a mówiły o tym, jak rozmawiać z pacjentami, żeby komunikacja była otwarta i nie narzucała heteronormy.

 

 

Tutaj można pobrać program Trójkonferencji 2016

A tutaj książkę abstraktów Trójkonferencji 2016

 

 

By |2017-08-10T14:29:00+00:00Październik 28th, 2016|Sprawozdania|Możliwość komentowania Trójkonferencja 2016 – relacja została wyłączona

About the Author:

Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Mieszkam w Warszawie. Ukończyłem szkolenie w Analizie Egzystencjalnej, obecnie szkolę się w podejściu ericksonowskim. Uważam, że postęp nie jest ani liniowy ani ilościowy.